Wizyta nowego Prezesa Polskiego Związku Jeździeckiego na Pomorzu

24 listopada 2012 r., podczas Walnego Zjazdu Sprawozdawczo-Wyborczego Polskiego Związku Jeździeckiego na funkcję Prezesa Polskiego Związku Jeździeckiego wybrano Pana Łukasza Abgarowicza. Senatora RP, od lat 80. niezwiązanego ze sportem jeździeckim. Wcześniej był przez 17 lat trenerem wyścigowym, ale po jednym z wypadków odszedł ze sportu. Teraz powrócił, w nowej roli, a Jego wygrana w wyborach była dla wielu wielką niespodzianką.

1

Nowo wybrany prezes rozpoczął serię wizyt gospodarskich, tak więc już 15 grudnia 2012 r. mieliśmy okazję gościć go w naszym województwie, a konkretnie w Ośrodku Zielona Brama w Przywidzu.

Spotkanie rozpoczęło się częścią roboczą, w której uczestniczyli przedstawiciele organów naszego Związku i prezesi związków ościennych. Oprócz zreferowania najważniejszych kwestii Pomorskiego Związku Jeździeckiego w roku 2012, przedstawiciele środowiska mieli okazję do niezwykle szczerych rozmów z nowym prezesem o bolączkach swoich klubów i zawodników. W wielu przypadkach Pan Łukasz Abgarowicz obiecał niezwłoczne działania, zwłaszcza w kwestiach prozaicznych lub w miarę prostych.

2

Styl ten potwierdził także w swoim wystąpieniu w części oficjalnej spotkania, już m.in. z zawodnikami, właścicielami klubów, trenerami, którzy licznie przybyli na spotkanie. Stwierdził, iż jest prezesem od 3 tygodni i w tym czasie pracował głównie nad zidentyfikowaniem miejsc i problemów w miarę prostych, których naprawa może przynieść szybkie i potrzebne zmiany, w tym także kontaktami PZJ z okręgowymi związkami jeździeckimi.

Kolejnym tematem, którym Prezes się zajmował to możliwości pozyskania środków na jeździectwo (jednak nie z funduszy ministerialnych, bo te pozostaną bez zmian) i nie tylko na sport jeździecki, ale ogólnie jeździectwa. Prezes pracuje więc nad strategią rozwoju całej branży jeździeckiej.

Przywołał statystykę mówiącą, iż statystycznie mamy 1,1 konia pod siodłem na 1 000 mieszkańców, natomiast Szwedzi mają 28. Według analizy przygotowanej w PZJ, wkrótce u nas powinno być 5 koni na 1 000 mieszkańców i to jest ta ogromna perspektywa rozwoju branży jeździeckiej. Te możliwości należy wykorzystać. Związek chce stworzyć mapę miejsc, gdzie można bezpiecznie jeździć i trenować. Według danych dostarczonych prezesowi, w województwie pomorskim, poza strukturami Związku, jest ok. 90% wszelkich miejsc, gdzie można wsiąść na konia i jeździć w lepszych lub gorszych warunkach. Prezes chce więc certyfikować bezpieczne ośrodki, a także pomagać im w ogólnopolskiej promocji.

Kolejnym tematem jest kwestia sportu kwalifikowanego i jego bolączek. Tutaj prezes przywołał przykład stopni sportowych i odznaczeń, a więc problemów z dostępnością do sportu. Prezes zapowiedział uproszczenie ścieżek, co ważne jest także w kontekście stosunku zawodów PZJ i zawodów towarzyskich, zachęcanie zawodników do wchodzenia do sportu jeździeckiego, zwłaszcza sportu młodzieży, a skromne środki ministerialne zostaną raczej przesunięte właśnie w stronę promocji jeździectwa wśród dzieci i młodzieży.

7

Prezes też chce powołać menedżerów konkurencji, czyli osoby prowadzące poszczególne konkurencje od strony administracyjnej, przepisów, kalendarza,  monitorujące konkurencję statystycznie, szybciej i trafniej reagujące na określone sytuacje. Komisje mają pełnić funkcje doradcze, natomiast menedżerowie ci będą odpowiadać bezpośrednio przed prezesem za pracę na swoim obszarze działania. Prezes chce płacić menedżerom (co ciekawe – sam prezes nie pobiera wynagrodzenia z tytułu sprawowania tej funkcji), by doprowadzić do – jak powiedział – „większej profesjonalizacji” osób pracujących w PZJ i związkach wojewódzkich, ponieważ w tej chwili cała praca oparta jest o pracę społeczną, a prezes wierzy w system: „płacę i wymagam”. Chce więc, by odpowiedzialna była jedna osoba, a nie by odpowiedzialność rozmywała się na komisje i inne ciała doradcze. Twierdzi, że sposób zarządzania w Związku jest osadzony jeszcze w poprzedniej epoce z czym chce zerwać.

6

Uczestnicy spotkania mogli zadawać pytania Panu Prezesowi. Padło więc np. pytanie o kwestię sportu kucykowego i jego ew. perspektyw. Te Pan Prezes uznał za mało obiecujące i intuicyjnie oraz z opinii, które do Niego doszły, może przypuszczać, że nie będzie tworzyła się silna struktura sportu kucykowego, bo „na olimpiadę się na kucyku nie pojedzie”. Do tego trenerzy twierdzą, że po kucyku dziecko na dużym koniu trzeba i tak uczyć od początku. Choć oczywiście prezes docenił znaczenie kucyków jeśli chodzi o popularyzację i promocję jeździectwa wśród najmłodszych.

Padło też pytanie o zmianę cen i licencji. Prezes stwierdził, że teraz niestety weszliśmy w już przygotowany budżet. Kolejny będzie już z tymi właśnie zmianami, po przejrzeniu dokładnym struktury finansowania Związku.

Sędziowie pytali o rozwiązania systemowe dotyczące systemu szkolenia nowej i starej kadry trenerskiej. Chodzi o ujednolicenie systemu szkolenia. Prezes będzie dążył i zachęcał do ujednolicenia planów i systemów szkoleniowych, wspierał powstanie centrum szkolenia, którego w tej chwili w Polsce brak.

Spotkanie zakończyła miła uroczystość wręczenia powołań zawodnikom kadry wojewódzkiej. Naszą kadrę możesz zobaczyć TUTAJ (kliknij).


8

 

 

 

Dodaj komentarz

© 2012 BonNote

Scroll to top